Kolorowe i zaskakujące: jak Mannheim tworzy przestrzeń życiową ”,

Nowe podejście stało się możliwe dzięki temu, że kilka lat temu armia amerykańska zdecydowała się wycofać ze swoich licznych koszar. Dwie z nowych dzielnic miasta są szczególnie interesujące dla mieszkańców Mannheim: Ponieważ na terenach "Wioski Franklin" na wschodzie i na terenie wojskowym "Turley" w pobliżu centrum powstaną głównie mieszkania: niektóre z nich jako nowe budynki, ale wiele jest też niedrogich i zrównoważonych w postaci renowacji istniejących koszar. Projekty są promykiem nadziei na często pozbawionym wyobraźni niemieckim rynku nieruchomości.

Grupa docelowa osoby dojeżdżające do pracy

Wokół domów HOME w dzielnicy „Franklin” będzie mieszkać 8.000 osób z Mannheim. W tym celu do 2026 roku powstanie tu od trzech do czterech tysięcy nowych mieszkań. Duża część w apartamentowcu. „27 procent z tego stanie się przystępnymi cenowo mieszkaniami. Dodatkowo każdy inwestor przyczynia się do sukcesu całego kwartału, czy to w kwestiach społecznych i inkluzji, w obszarze architektury, zrównoważonego wykorzystania energii, czy terenów zielonych – podkreśla Achim Judt, dyrektor zarządzający Firma deweloperska MWSP. „Nacisk kładziony jest na niedrogie mieszkania, ponieważ musimy wypełnić lukę dla wielu osób dojeżdżających do pracy, które nie mogą znaleźć niczego niedrogiego."

Green Center: Trawiaste wzgórze w środku Franklin jest puste. Tutaj mieszkańcy będą mogli kiedyś zrobić zakupy i zjeść na mieście.

Zdjęcie: MVRDV

Metoda recyklingu

Dziś 150-hektarowy teren koszar z prostymi blokami mieszkalnymi jeszcze trochę śpi. Kilka maszyn budowlanych jest w drodze, wyburzając nienadające się do użytku budynki. Duża część materiału rozbiórkowego pozostaje na miejscu, jest rozdrabniana i dalej przetwarzana. Oszczędza to koszty transportu, a tym samym chroni środowisko i okolicę. Z gruzów wyłoni się później centrum nowej dzielnicy: zielone wzgórze, które zostanie przesunięte na jeden ze starych budynków z czasów wojska. Po wejściu na wzgórze mieszkańcy pójdą na zakupy lub odwiedzą lekarza.

Rozliczenie bez samochodu

Na osiedlu na działce obok Franklina, dawnych koszar Funari robi się naprawdę kolorowo: Holenderska firma architektoniczna MVRDV i deweloper mają tam wymarzony dom przy 27.000 metrów kwadratowych, powstała barwna koncepcja niskobudżetowej zabudowy mieszkaniowej, która nie ma sobie równych w tym kraju. Dzięki serii standardowych typów domów i dużej odwadze w posługiwaniu się kolorem, planistom udało się stworzyć nową formę osiedla bez samochodów i przyjaznego rodzinie. Nie ma dwóch takich samych domów.

Laboratorium nowych koncepcji technicznych

Burmistrz Kurz podkreśla trwałość planów dzielnicy: „Franklin będzie również dzielnicą, w której zostaną wdrożone nowe koncepcje techniczne dotyczące energii, sterowania domem i mobilności. „W coraz większym stopniu mają być również wykorzystywane nowe formy mieszkalnictwa i grup budowlanych.

Co powiesz na to, że architektura wprawi Cię w dobry nastrój?? Tego właśnie chce projekt kolorowego osiedla na dawnym terenie Koszar Funari.

Zdjęcie: MVRDV

Kreatywne zastosowanie tymczasowe

W niektórych miejscach życie w starych barakach już się przeniosło: W dawnym przedszkolu niewielka wystawa „Zeitstrom” pokazuje zdjęcia i znalezione przedmioty z amerykańskiej przeszłości tego miejsca. Oraz wizje jego przyszłości w postaci dużego modelu. Wiele części jest starannie zbieranych przez zarządcę nieruchomości na dużym placu budowy, Marvina Kuhn. Tętniący życiem były stolarz jest czymś w rodzaju przyjaznej duszy dużego placu budowy w dzielnicy, a on sam jest dzieckiem Mannheim z niemiecko-amerykańskiej rodziny.
Sklep Franklin jest bardzo blisko. Tutaj artysta z Mannheim oferuje na sprzedaż meble, armaturę, a nawet garaże czy stróżówki z dawnych koszar. To jest podwójnie zrównoważone: to, co jest nadal dobrze zachowane, może być dalej wykorzystywane, a Mannheimerowie mają możliwość zakupu pamiątek ze swoich przeszłych „amerykańskich czasów”. Środowisko, w którym dorastała m.in. popularna piosenkarka bluesowa i soulowa Joy Fleming.
Młodzi wspinacze z miasta walą się teraz w boulderingu w starej amerykańskiej hali sportowej za rogiem. W ramach czasowego użytkowania istniejących budynków na terenie koszar odbywają się regularnie inne imprezy. Takie działania są wymierzone w mieszkańców Mannheim i reklamują nowy kwartał. Ponieważ przez dziesięciolecia strona była dostępna tylko dla pracowników US Army. Dyrektor zarządzający MWSP Achim Judt: „Chcemy jak najszybciej przywrócić ten obszar Mannheimerom."

Aby rodziny nie traciły dobrego nastroju przy zakupie, rozbudowana prefabrykacja utrzymuje koszty domów w rozsądnych granicach.

Zdjęcie: MVRDV

Kochające leczenie starego

Na drugim obszarze koszar ("na Turley", jak mówią Mannheimerowie) jesteś już daleko dalej. Po II wojnie światowej Amerykanie przejęli tu koszary z czasów imperialnych. Większość 100-letnich budynków z piaskowca została sprzedana w 2012 roku Frankfurckiemu deweloperowi Tomowi Bockowi, który odnawiał budynki w sposób zrównoważony i zagęszczał je kilkoma nowymi konstrukcjami. W wielu miejscach zachował się charakter budowli wilhelmińskich.
Wokół dawnego obszaru apelowego koszar, który obecnie jest trawiasty, wytworzono oryginalny krajobraz miejski w sposób oszczędzający zasoby, który nie ukrywa swojej historii. I nadal wygląda nowocześnie. Oprócz mieszkań wybudowano kilka nowych szklanych budynków, które oferują powierzchnie biurowe, handlowe, domy spokojnej starości, badania i kulturę. Dziś, gdy maszerowały ciężkie żołnierskie buty, baletki są rozpakowywane w szkole tańca „Ruchy”. W koszarach i na sąsiednim etapie budowy zadomowiły się również trzy zgromadzenia. Ekscytująca mieszanka – mieszanka, która definiuje miasto.

Ekscytująca architektura w innych miastach iCampus w Monachium: Stary teren przemysłowy staje się innowacyjną dzielnicą Planowanie budynków Wielokąt Saary: architektoniczny punkt orientacyjny Wiedza o budownictwie Grimmwelt w Kassel: Muzeum z wielokrotnie nagradzaną architekturą

Wzór do naśladowania dla innych miast

Taka zamiana starych budynków i całych kwartałów na nową przestrzeń życiową to nie tylko szansa na złagodzenie niedoboru mieszkań w miastach. Może również podążać za zrównoważonymi i nowymi sposobami życia. A najlepiej, jak chciałby burmistrz Peter Kurz, „polepszyć jakość życia w całym mieście. „Zróżnicowane i inspirujące środowisko, tego obywatele oczekują dziś od swojego miasta. Jeśli to się uda, Mannheim nie będzie musiało martwić się o nowych mieszkańców.

Architekt

Planowanie nowej dzielnicy mieszkalnej w Mannheim: holenderski architekt Winy Maas.

Zdjęcie: Allard Van Der Hoek

Winy Maas jest uważany za planistę z przyszłościowymi pomysłami. W swoim biurze MVRDV w Rotterdamie zaplanował już kilka holenderskich osiedli, które przekonają Cię swoim świeżym wyglądem. Jego hala targowa w Rotterdamie szybko stała się punktem zwrotnym. Teraz innowacyjny urbanista przenosi się w górę Renu do Mannheim i pomaga miastu uzyskać więcej przestrzeni życiowej i świeżego, młodego wizerunku.

Zostaw Swój Komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here